![]() |
Za nami cudowny weekend, pełen słońca, kilometrów na motocyklach i kąpieli! Czyli coś, co mnie relaksuje nieziemsko. Do pełni szczęścia przydałyby się pewnie jeszcze dwa takie dni, a zwieńczeniem mógłby być masaż zmęczonych szaleństwem mięśni. Przyznam jednak szczerze, że prawdziwym ukoronowaniem weekendu była szybka randka i drink, który piłam pierwszy raz w życiu, a który po powrocie do domu wygooglowałam :) Moscow mule made my weekend! Połączenie schłodzonego piwa imbirowego, limonki oraz wódki idealnie orzeźwiło :) A kiedy szukając inspiracji drinkowych trafiłam na te piękne zdjęcia nie mogłam się powstrzymać, żeby Was o tym nie napisać! Ten smak i te booskie kubasy! Chears!
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| via http://hotelgreno.pl/ |






