Zdrowych, radosnych i rodzinnych Świąt Wielkiej Nocy, spędzonych w cudownej atmosferze, w otoczeniu po prostu pięknych rzeczy!
❂❂❂
Ja zaszywam się z daleka od cyberświata i wracam do życia dopiero za kilka dni :)
Wielkanoc to najważniejsze dla chrześcijan święto w roku, ale poza duchowym znaczeniem tego czasu, niesie również radość w postaci przepięknych wiosennych ozdób, które możemy przygotować na milion sposobów! W tym roku chciałabym spróbować tych naturalnych- malowania jaj z wykorzystaniem warzyw, owoców i przypraw. Moim numerem jeden jest czerwona kapusta i borówki, które nadają skorupce cudowny niebieski odcień :). Jeśli jednak ktoś miałby ochotę na zupełnie inną paletę, nic prostszego. Przyznam Wam szczerze, że dopiero dziś zabieram się za kuchenne i "jajeczne" przygotowania, więc mam nadzieję, że to popołudnie i noc będą długie i przyjemne.
A na koniec jeszcze dwa pomysły do pięknego ozdobienia kolorowych pisanek- jeden w pełni naturalny, dla tych, którzy wolą gotowe rozwiązania, drugi dla złotych rączek, które potrafią odwzorować esy-floresy na kolorowych skorupkach :) Wszystkie znalazłam na pinterest i wrzuciłam tu.
Mamy Wielki Tydzień, a marzec żegna nas pogodą nie do końca wielkanocną, więc nie pozostaje nic innego, jak tylko podać herbatę z konfiturą i rodzinnie zasiąść do zdobienia jajek. U wielu z Was pojawiły się przepiękne świąteczne inspiracje, a stoły wyglądają jak dzieła sztuki. Szperając po ulubionych stronach wpadłam do Urban Barn i chociaż pomarańcz nie jest moim faworytem, to stół w tych barwach wygląda niesamowicie. A zielone mchowe podkładki? No cud, miód i orzeszki!
Inspiracja stąd.
Od lat nie ozdabiałam wielkanocnych jajek, głównie ze względu na przedświąteczne migracje, jednak kiedy zobaczyłam te przepiękne pisanki postanowiłam, że w tym roku będą stanowiły dekorację numer jeden! W szufladach zalega cała masa kolorowych lakierów do paznokci, które nareszcie odnajdą swoje powołanie i barwnie ozdobią nasze pisanki. Cały proces wygląda na dość prosty i potrzeba do niego jedynie jajek, wody, lakierów i... chęci ;) To pierwszy, ale na pewno nie ostatni wielkanocny post- w końcu dałam się ponieść tej szalonej fali! Ściskam Was gorąco!
P.S. ponieważ od dziś testujemy nową odsłonę bloga, będę Wam bardzo wdzięczna za wszelkie uwagi, gdyby cokolwiek nie działało jak należy lub utrudniało Wam poruszane się po stronie :)










.jpg)

.jpg)









