22 lipca 2014

CACTI

Pierwsze żywe rośliny, które przeżyły w naszym domu. Protoplastusie mojej sympatii do roślin zielonych. Teraz niektóre z pierwszych dorastają do rozmiaru gigantów i bardzo, ale to bardzo je lubimy. I chociaż coraz mniej na nie miejsca to za żadne skarby nie umiałabym się z nimi rozstać.


















17 lipca 2014

LUBIĘ MORZA SZUM

I pewnie z tego powodu muszle we wnętrzach nie uważam za tandetne. Po prostu, są piękne :) W każdej postaci.








via pinterest

14 lipca 2014

ZIELONA BARTLOWIZNA

Niedziela upłynęła nam na podróżowaniu i zupełnie spontanicznie padło na Goniądz, w którym byliśmy pierwszy raz. Jeśli tylko będziecie mieli okazję odwiedźcie tą malowniczą krainę zieleni, skuście się na wizytę w Dworze Bartla i zachwyćcie pysznymi daniami i niesamowitym wystrojem wnętrz dworu. Ja zakochałam się w cudownej tapecie, którą ku rozbawieniu chłopaków pobiegłam uwiecznić na zdjęciu 

















Dzień zakończyliśmy w Ełku. Dotarliśmy tam tuż przed zachodem słońca, który podziwialiśmy w towarzystwie kaczek i komarów





11 lipca 2014

NIECH JUŻ POWSTANIE NASZA NOWA ŁAZIENKA

Moi Drodzy! Pisałam ostatnio, że przed nami wielka łazienkowa rewolucja. Przymierzamy się do niej od kilku miesięcy, ale wciąż nie mieliśmy czasu na poważne kroki. Ponieważ mój małżonek jest pochłonięty pracą, to głównie mnie przypada przyjemność (czy aby na pewno  ??) stworzenia projektu, wyszukania materiałów i zmontowania ekipy, która ułoży płytki i zamontuje nowe sprzęty.

Całe nasze mieszkanie jest jasne i przestronne i taką też widziałabym łazienkę. Mamy to szczęście, że mamy w niej okno, co jest ogromnym atutem, ale kiedy podeszłam technicznie do spraw wymierzania, lokowania poszczególnych sprzętów, okazało się, że muszę się mocno nagimnastykować, żeby prysznic nie wypadał na środku okna


Łazienka w barwach idealnych.

To zdjęcie dość dobrze oddaje klimat mojej wyobrażonej łazienki. Białe, błyszczące płytki, niezbyt ciemna podłoga i szkło. Wiosną kupiliśmy już kabinę prysznicową, która cierpliwie czeka na zamontowanie. Płytki ścienne znalazłam z Cersanitu, jednak wciąż walczę o ciekawą podłogę. Być może nareszcie w weekend uda nam się wspólnie wybrać coś co pasowałoby idealnie :)


O wyborze zadecydowały milimetry ;) Dosłownie! Ale udało się wybrać rozmiar, który nie zakrywał okna. 

Białe płytki, na które zdecydowaliśmy się czekają na całą resztę. 

Kolejnym dylematem pozostają blaty. Nie będzie ich zbyt wiele, za to będą intensywnie używane ;) Rozważam obie "zdjęciowe" opcje- bieli i drewna. Bardzo piękną łazienkę pokazała kiedyś Kasia Sobańska z Dobrych Projektów. Tu również drewniany blat prezentuje się niesamowicie. Boję się jednak o to jak będzie wyglądał za jakiś czas? Na korzyść drewnianego blatu przemawia jeszcze jedna rzecz- mam obawy o tak dużą ilość różnych bieli- czy uda nam się dobrać odpowiednie odcienie płytek, blatów i szafek?

via DOBRE PROJEKTY

W planach wciąż są szafki, które znajdą się pod blatem. Projekty pokazują naszą łazienkę - pralka, która na razie ma miejsce pod oknem będzie przeniesiona na druga ścianę, ponieważ chciałabym ją schować. Tuż obok zrobię półki, na tyle, na ile pozwoli na to miejsce pod zlewem.







Znaków zapytania jest jeszcze wystarczająco, aby napisać kolejnych dziesięć postów :) Póki co muszę pomyśleć nad oświetleniem, ponieważ chcemy zrobić podwieszany sufit i muszę podjąć decyzję o rodzaju i sposobie rozmieszczenia źródeł światła oraz wybrać płytki podłogowe. O reszcie będę na pewno pisała wkrótce ;)

Już uciekam, ale rzućcie tylko okiem jak pięknię zakwitły klematisy! Kolejny raz w tym roku i myślę, że to nie koniec. Za to mam ogromny problem z różami, które pięknie rosną, ale nie mogę się pozbyć mszyc! Już 3 razy pryskałam świństwami, a one wracają po kilku tygodniach jak bumerang! POMOCY!