Mój pierwszy fotel wygrałam kilka miesięcy w konkursie organizowanym przez http://kdcmeble.com/ i zgodnie z zasadą darowanemu koniowi... postanowiłam nie nastawiać się na jakiś idealny mebel, który- tu ukłony- dzięki Waszym głosom trafił pod nasz dach. O konkursie możecie przeczytać tu, tymczasem dziś mogę z czystym sumieniem napisać, że to był strzał w dziesiątkę. Współpraca ze sponsorem, rozmowy o ostatecznym wyglądzie, realizacja i jakość mebla poszły jak z płatka. Dzięki wizualizatorowi dostępnemu na stronie sklepu wybrałam materiał i kolor obicia, odcień nóg i przyznam szczerze, to był dobry pomysł, żeby pokombinować z różnymi miksami- w końcu nie tak łatwo wpasować trochę przypadkowy element wnętrza do całej reszty.
A gdybym wybierała fotel teraz? Na co zwróciłabym baczniejszą uwagę? Na długość siedziska- inaczej mówiąc jego głębokość- to ważne jeśli chcecie wygodnie wyciągnąć nogi. Na wysokość zagłówka i komfortowe oparcie głowy :) Stopień miękkości- siedzenie na desce zostawmy na piknikowe ławki, w domu chcę mieć full relaks, z możliwością przyśnięcia z książka ;) Materiał- jego kolor i rodzaj weźcie pod uwagę nie tylko ze względów dizajnerskich, ale również praktycznych- możliwość czyszczenia, przyjemność dotyku, pamiętając, że koty i psy mogą równie chętnie na nim leżakować ;)
A gdybym wybierała fotel teraz? Na co zwróciłabym baczniejszą uwagę? Na długość siedziska- inaczej mówiąc jego głębokość- to ważne jeśli chcecie wygodnie wyciągnąć nogi. Na wysokość zagłówka i komfortowe oparcie głowy :) Stopień miękkości- siedzenie na desce zostawmy na piknikowe ławki, w domu chcę mieć full relaks, z możliwością przyśnięcia z książka ;) Materiał- jego kolor i rodzaj weźcie pod uwagę nie tylko ze względów dizajnerskich, ale również praktycznych- możliwość czyszczenia, przyjemność dotyku, pamiętając, że koty i psy mogą równie chętnie na nim leżakować ;)







































