Weekend minął jak zawsze zbyt szybko, na szczęście kolejny przed nami i znów w perspektywie mamy wędkowanie, lazy time i obiady na świeżym powietrzu. Już jakiś czas temu postanowiliśmy zainwestować w końcu w lepszą wersję naszego grilla, teraz przyszedł czas na odpowiednie otoczenie. We Francji podpatrywałam naszych niemieckich i holenderskich sąsiadów i zauważyłam zadziwiającą rzecz: nawet na kempingu potrafili wyczarować niesamowite miejsce do spędzania czasu. Jestem pełna podziwu dla ich zaangażowania w dekorację przestrzeni wokół namiotów, i o ile leżaczki do opalania i wersje krzesełek do stołu nie były aż tak wielkim zaskoczeniem, o tyle rozwieszenie nad stołem ledowych świecących wieczorami kul już tak! Piękne moskitiery, doniczki z kwiatami, wycieraczki przed namiotem to tylko kilka przykładów jak kempingowemu życiu dodać odrobiny luksusu ;) Nie odważyłam się na ostentacyjne fotografowanie sąsiadów, ale uwierzcie, niektóre parcele wyglądały nie gorzej niż te cudowne inspiracje poniżej. Cóż, przed nami kolejny weekend- nadrobię te dekoratorskie zaległości! :D
|


