CHOWAMY PODŁOGĘ W KUCHNI

By Ola Lewczuk - 2/27/2015


Co sądzicie o dywanach w tym miejscu naszych mieszkań i domów? W moim przypadku jest to praktyczne rozwiązanie dwóch problemów związanych z płytkami na podłodze. Po pierwsze, czując od zawsze wewnętrzny opór przed noszeniem kapci w domu, poczułam na własnych... hmm, stopach, jak przyjemnie jest stąpać po podłodze ocieplonej chodnikiem. Po drugie, nasza mopsowa psia starowinka ma od prawie dwóch lat bardzo duże trudności w poruszaniu się po gładkich powierzchniach. I to ułatwienie jej funkcjonowania było priorytetem, który sprowadził na podłogi kuchni i przedpokoju chodniki. Teraz ja cieszę się nie marznąc w stopy, a Ryba cieszy się z antypoślizgowej podłogi. I tylko pralka może mieć powód do narzekań, kiedy jest systematycznie wykorzystywana do pracy nad czyszczeniem białych- a jakże!- dywaników :)









Zdjęcia- pinterest.

  • Share:

You Might Also Like

15 komentarzy

  1. ha! ja tez poszukuje dywanika do kuchnio salonu ;-) zwlaszcza ze nie mamy plytek tylko bambus wszedzie wiec zeby uchronic np przed ostrzem spadajacego noza dywan jak znalazl. i jak mieciutko w stopki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo długo szukałam dywaników do naszej kuchni i holu, aż w końcu znalazłam przepiękne w ZARA HOME:)

      Usuń
  2. a poz atym - kolejny raz sie zachwycam kuchnia z 6 zdjecia - ta ktora wyglada jak szadki w salonie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka ładna pogoda, to aż szkoda chować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, czasem niestety względy praktyczne biorą górę, a wtedy wyzwaniem staje się znalezienie czegoś na miarę podłogowego dzieła :)))

      Usuń
  4. Ja lubie dywany, może nie wszedzie, ale czasem to one same w sobie są ozdobą. U siebie mam tylko jeden, w salonie i uwielbiam go. W sypialni zaś mały dywaniczek :)))
    Miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój najnowszy dywan, wybrany niedawno zdecydowanie skradł również moje serce :))

      Usuń
  5. W kuchni nie koniecznie, bo coś chlapnie czy się wyleje na dywanik i co? :) Kuchnia to takie robocze miejsce.
    Lubię małe w sypialni, czy korytarzu.
    Miłego wieczoru!
    Marta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W naszym wypadku rozwiązaniem prawie idealnym okazały się dywaniki, które można szybko uprać, inaczej nie byłoby mowy o utrzymaniu czystości w kuchni i w towarzystwie psa :)

      Usuń
  6. Anonimowy2/28/2015

    Mam dywan w kuchni. Jak coś kapnie czy się wyleje to zawsze można uprać, zaprać. Cieplej, miękko dla stóp i mniej słyszę sąsiadów z dołu ;) Może kiedyś, we własnym domu, będę miała swoją wymarzoną podłogę i z dywanów w ogóle zrezygnuję. A na razie dywan w kuchni jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można znaleźć kompromis :)))

      Usuń
  7. Dzień dobry!
    ja też mam chodniczek w aneksie - dobrze się sprawuje gdy zmywam naczynia. To taki sznurkowy z IKEA - w paski.
    Dobrze się go czyści i łatwo przechowuje - gdy zamieniam na inny model ląduje w szafie :)
    Moja psiura też już niedomaga na łapki (jest po artroskopii dwóch barków), ma tendencje do kulawizny po trosze już starczej więc chucham i dmucham żeby jej oszczędzić cierpień.
    Czasami myślałam nad likwidacją chodniczka, ale nadaje przytulności wnętrzu, więc jest i zostanie.
    pozdrawiam,
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Kasiu, u nas pierwszeństwo przed turbo dizajnem miał również komfort naszej Ryby. Wiemy jak to jest ze starowinkami :) Najważniejsze, że udało nam się znaleźć dobre rozwiązanie, które jest i praktyczne i ładne.

      Usuń
  8. Dywan w kuchni? Aż się prosi, żeby go zalać barszczem :P

    OdpowiedzUsuń