W OCZEKIWANIU NA BARWNĄ REWOLUCJĘ

By Ola Lewczuk - 1/12/2018


Gdyby ktoś kilka temu powiedział, że w naszym domu będę hodowała liczne kwiaty, a paleta barw będzie przyprawiać mnie o szybsze bicie serca, nie uwierzyłabym, tymczasem coraz częściej sięgam po tęczowe inspiracje i coraz śmielej poczyniam sobie z dekoracjami w mieszkaniu. Już jutro wybieram się na wielką, weekendową wycieczkę do IKEA z nadzieją powrotu do domu z idealnie skrojonymi meblami do naszego salonu! Wiem, wiem, odgrażam się od miesięcy, że w końcu uda nam się coś zmienić, ale jeśli nie nastąpi kataklizm jutro dokona się najważniejsza salonowa zmiana. Wybraliśmy coś uniwersalnego i w naszym ulubionym białym kolorze, co będzie idealnym tłem do barwnych dekoracji, które, mam nadzieję, ożywią to zbyt ciemne i smutne wnętrze.  
Spakowałam wszystkie zbędne, stonowane w kolorach bibeloty do papierowych toreb, które zamawiam czasem do firmy z ecobagnetwork.eu i zamierzam odłożyć je do schowka na długi czas. Nasz salon zamierzam zaczarować ferią barw w postaci dodatków, z dominacją różu, błękitów, żółci i pomarańczy oraz butelkowej zieleni, tak aby od razu po wejściu do domu poczuć panującą w nim energię. Czytając internetowe wydanie Elle Decor znalazłam od razu trzy zdjęcia idealnie oddające kolorystyczny klimat, którym jestem zachwycona. Spójrzcie tylko na te soczyste odcienie! Z ogromną radością i lekką tremą czekam na tę zmianę, ale mam nadzieję, że ten trochę zbyt szary i smutny salon w nowej odsłonie będzie po prostu... piękny! Trzymajcie kciuki!



  • Share:

You Might Also Like

12 komentarzy

  1. Po zimie chce sie kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ta kolorystyczny zima trwała chyba 15 lat :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Cudownie energetyczna prawda? :)))

      Usuń
  3. Ostatnie zdjęcie super. Też idę w kierunku kolorów:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam kolory :) i nie sądzę bym z nich zrezygnowała :) Dodają życia, to na pewno :D
    Co prawda nie szalałabym może tak mocno, bo chyba nie do końca czuję takie wszędobylskie kolorowe klimaty - ale czarno-białe czy szare wnętrza to też nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam kolory we wnętrzach (w swoich także). Tylko bardzo fikuśne tapety mnie osobiście odstraszają. Tzn. uwielbiam je oglądać na zdjęciach, zachwycają mnie u kogoś, ale u siebie już nie. Zauważyłam,że podnoszą mi ciśnienie, hehehe;)Jednak u siebie wolę na ścianach coś spokojniejszego, co wyciszy po całym dniu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, odważne inspiracje! Lubię kolory, ale w tej wersji chyba by mnie bardziej zmęczyły niż naładowały energią. Myślę, że te aranżacje to taka ostra odpowiedź na królujący minimalizm skandynawski ;) Niemniej jednak życzę Ci powodzenia w metamorfozie i zadowolenia z efektów! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Warto zachować umiar. Nie czułabym się dobrze w monotonnym kolorystycznie wnętrzu, otoczona tylko bielą i szarością, ale zbytnie bogactwo barw tez by mnie zmęczyło. Rzecz gustu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Podobają mis ie takie energetyczne pomieszczenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie to zbyt kolorowo. Ale wiadomo, że każdemu podoba się coś innego.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim zdaniem właśnie dobrze jak jest sporo kolorów. Ale widze nie każdy ma takie zdanie.

    OdpowiedzUsuń