SALONOWE ZMIANY W TOKU I WEEKEND Z WOŚP

By Ola Lewczuk - 1/17/2018



Trzymanie kciuków przyniosło efekty! Po wielu mozolnych podejściach do salonowej rewolucji w końcu mogę odtrąbić sukces. Bilans weekendowy na szybko: jeden komplet mebli salonowych, dziesięć pokaleczonych w każdym miejscu palców (:D), mroźna randka na Warsaw-Play-WOŚP-Eye, dwa wielkie wory kartonów wyniesione do śmietnika, szczęśliwi posiadacze złożonych mebli- sztuki dwie :)  Wycieczka do IKEA zaowocowała załadowanym samochodem (dziękuję ci skandynawski dyskoncie za zmyślne pakowanie i ergonomiczne plany montażu mebli!), fajnym dniem w Warszawie przygotowującej się do 26 finału Orkiestry i odkryciem rewelacyjnej knajpki tuż przy pałacu z najlepszą zupą kokosowo-cytrynową, jaką w życiu jadłam. 

Po wielu miesiącach poszukiwań mebli, które spełniłyby oczekiwania nas obojga, będących kompromisem pomiędzy "nic udziwnionego i chcę, żeby było dużo miejsca do schowania skarbów", a "miejsce na książki!" ku mojemu dość sporemu zaskoczeniu zdecydowaliśmy się na system, który dobrze znaliśmy. BESTA była bowiem naszym poprzednim wyborem, w ciemnej wersji, w zupełnie innym rozłożeniu i konfiguracji. Okazała się jednak rozwiązaniem najbardziej pasującym do naszych potrzeb, tak wizualnych jak i tych użytkowych. Przyznam szczerze, że moim faworytem był VOX, jednak układ naszego salonu nie pozwolił na dopasowanie oferty sklepu do naszych potrzeb.

Dzięki temu, że postanowiliśmy nie pędzić na złamanie karku ze sklepu do domu i resztę soboty spędzić na romantycznych mroźnych spacerach po stolicy, niedzielę już od rana wykorzystywaliśmy na zmiany- wiercenie, skręcanie, rozkręcanie i podziwianie efektów :) Poszło nam na tyle sprawnie, że bez problemu zdążyliśmy na orkiestrowe 'światełko do nieba' i spotkanie z wolontariuszami. Wspieramy WOŚP jak tylko się da, w ubiegłym roku przekazaliśmy naszemu białostockiemu sztabowi wykonane w naszym 3form świecące serce, które choć pierwotnie miało zostać zlicytowane, to jednak pozostało w sztabie i staje się pięknym elementem wośpowej historii ❤ W tym roku również dorzuciliśmy nasze trzy grosze, tym razem jako MotoMikołaje przekazując fanty na licytację.  Ale dosyć! Nie zamęczam już Was relacjami, wkrótce mam nadzieję podzielić się pierwszymi salonowymi zdjęciami, tymczasem na koniec mam prośbę o poradę- czy używacie w domu sprzętów kosmetycznych do peelingu kawitacyjnego? Od dawna chcę kupić takie urządzenie, bo mojej cerze służy znakomicie, a na częste wizyty u kosmetyczki po prostu nie mam czasu. Znalazłam w internecie kilka modeli w całkiem przystępnej cenie, ale szukam o opinii o ich domowym stosowaniu. Zdjęcie jednego z przykładowym sprzętów pochodzi z importmania.pl.

Ściskam Was i czekam na wieści i porady!












  • Share:

You Might Also Like

7 komentarzy

  1. My też zawsze wspieramy WOŚP, jeśli tylko się da :) My na światełko niestety nie zdążyliśmy, ale nie ma tego złego, za rok będziemy prawdopodobnie w stolicy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Serducho jest the best ! Super pomysł na wsparcie WOŚP :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne serducho, idealna reklama akcji. Czekam na skręcone meble:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, jak tylko pojawi się odrobina słońca :)

      Usuń