CO SIĘ DZIEJE, GDY POZORNIE NIC SIĘ NIE DZIEJE ;)

By Ola Lewczuk - 7/13/2016


Moje Drogie, wakacyjny czas płynie mi nieubłaganie, ale absolutnie nie marnuję ani godziny i chociaż na blogu jest zdecydowanie spokojniej, to takie są prawa letniej laby- nie walczę z tym i cieszę się, że mogę spędzać wolne chwile na przyjemnościach. A tych jest całkiem sporo :) Przede wszystkim, po bardzo pracowitych tygodniach postanowiłam wykorzystać nadmiar urlopu i zrobić coś tylko dla siebie. Cały wolny dzień upłynął mi na relaksie- kawie i lunchu w ulubionej knajpce, kinie, szwędaniu się po parku i zakupach w plastyku. To ostatnie miejsce powinnam zdecydowanie omijać z daleko, bo z każdą wizytą moje akcesorium malarskie powiększa się o nowe łupy. Od dawna obiecywałam sobie, że wygospodaruję czas na malowanie, szkicowanie, tworzenie i w końcu postawiłam na swoim. Dzięki instagramowemu wyzwaniu "dzień bez kaligrafii jest dniem straconym" uporządkowałam miejsce do pracy i odkopałam wiele szkicowników, bloków i rysików. I na każdym kroku dostrzegam inspiracje, a ostatnio moim łupem padły akwarele w kredkach! Coś fenomenalnego i nie mogę uwierzyć, że tak późno je odkryłam. Dzielę więc mój czas pomiędzy pracę, dom, ogród (o zgrozo!) i tworzenie. A jeśli mowa o ogrodzie przyznaję, że ostatnie burze skutecznie mnie z niego wygoniły. I niestety wczoraj pomiędzy ulewami walczyłam ze "wszechwyrastającymi" spod kory skrzypami! Niestety, dopiero po wytarganiu prawie 300 litrów kory odpowiedziałam przecząco na pytanie mamy: a położyłaś pod nią agrowłókninę? :D Tym sposobem wczoraj zebrałam plon swojej bezmyślności i przerzuciłam w tę i spowrotem całą partię korusi, żeby pod nią ułożyć to białe i jakże potrzebne cudo. Jakby w podziękowaniu za trudy mój ogród postanowił pokazać mi, że warto o niego dbać i odkryłam pierwszy nieśmiały pączek na naszym zniszczonym rododendronie! Radości nie ma końca :) 
Żeby Was już kompletnie nie zanudzić w telegraficznym skrócie do listy moich "bardzo wielu spraw poza życiem w sieci" dopiszę jeszcze motocykl, którym nie mogę się przestać cieszyć- z tego wszystkiego nie pamiętam, czy dzieliłam się z Wami radością posiadania od miesiąca nowego sprzętu? I oczywiście podróże - te motocyklowe i te niemotocyklowe, między innymi nad jeziora, do lasu i w inne piękne miejsca. Na szczęście w tym cały szaleństwie udało mi się pokonać przeciwności losu i skompletować spersonalizowany boxik EastLights.com, który pojechał dziś do nowego domku ;) 
Tymczasem ściskam Was, biegnę korzystać z życia i pakować plecak- już wkrótce kolejna podróż- tym razem z mamą wyruszamy na babski wypad na Kanary! Będzie się działo! 
















  • Share:

You Might Also Like

11 komentarzy

  1. Piękne te Twoje rysunki :)
    Jeśli o motocykl chodzi - ja wysiadam, niestety nie czerpię frajdy z jazdy, nad czym ubolewa mój mężu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne rysunki- zdoliacho. Wypoczywaj i wracaj do nas z zapasem sił. Jeśli jeździsz na motocyklu, to czad po prostu, zawsze to było moim marzeniem:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze coś się dzieje :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. włóknina owszem ,ale CZARNA -jest grubsza i mocniejsza a co za tym idzie trwalsza ,biała jest do okrywania roślin np.na zimę.pozdrawiam Graża

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdolnaś Ty :)
    Motor..wspaniała pasje...szerokiej drogi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne prace:)
    Gratulacje z powodu nowego nabytku - i nie mam tu na myśli kredek akwarelowych tylko motocykl;) Niesamowita z Ciebie babka:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie wiedzieć, że tyle miłych rzeczy dzieje się w realnym życiu :) Udanego wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też życzę udanego wypoczynku :) Miło obejrzeć taki post ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie latem pędzelki idą w odstawkę, na pierwszym planie ogród, kwiatki, krzaczki! ;-)
    Agrowłóknina koniecznie czarna!!!! Ona powoduje, że chwasty nie rosną, biała jest do okrywania roślinek na zimę ;-)
    Pozdrawiam serdecznie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie latem pędzelki idą w odstawkę, na pierwszym planie ogród, kwiatki, krzaczki! ;-)
    Agrowłóknina koniecznie czarna!!!! Ona powoduje, że chwasty nie rosną, biała jest do okrywania roślinek na zimę ;-)
    Pozdrawiam serdecznie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam o tych akwarelach w kredkach :)
    Moja siostra mnie na nie namawia - i coraz bardziej mam na nie ochotę :)

    OdpowiedzUsuń