BARDZO TRUDNE POŻEGNANIA

2/05/2017


Była z nami kilkanaście lat... Przyjechała do Polski, kiedy była małą, beżową kuleczką, która nie umiała szczekać i chodzić po schodach. Mieszkała ze mną w akademiku, podróżowała po Polsce, była częścią naszego życia i naszej rodziny. Kiedy trzy lata temu zaczęły się problemy z poruszaniem byliśmy jak opiekunka osób starszych- pomagaliśmy jej jeść, załatwiać się, dostosowywać się do nowych warunków. Mimo wszystko nie brakowało w niej chęci do życia, była radosna, wiecznie głodna i nie pozwalała o sobie zapomnieć... Żegnaliśmy się z nią kilka razy w ciągu jej życia, żartowaliśmy, że przeżyła wszystkich i jest wieczna i niezniszczalna.
Pożegnaliśmy ją tydzień temu... Rozstaliśmy się szybko, pozwoliła nam do końca być blisko, chociaż nie oszczędziła nam podjęcia najtrudniejszej decyzji... Dom jest pusty, ale mamy wciąż wrażenie, że słychać jej chrapanie, szczeka zza kanapy i za chwilę wystawi swoje jedno oko... To był prawdziwy psi Przyjaciel...





You Might Also Like

9 komentarzy

  1. Olu, bardzo mi przykro. To bardzo smutna wiadomość.
    Trzymaj się Moja Droga. Przytulam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo współczuję. Wiem jak ciężko żegna się takiego przyjaciela. Przesyłam uściski

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczucia. Trzymaj sie :) !

    OdpowiedzUsuń
  4. To takie smutne. Miałaś szczęście, że los obdarzył cię takim wspaniałym przyjacielem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Olu, przykro mi z powodu takiej straty. Nic nie wróci oddanego przyjaciela. Ale pamięć o nim zostanie z Tobą na zawsze. Trzymaj się w tych smutnych chwilach. POzdrawiam,Magda

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi przykro naprawdę. Wiem jakie to trudne stracić takiego wiernego, wspaniałego przyjaciela. Pewnie jeszcze przez jakiś czas będziecie nasłuchiwać jej odgłosów...Na zawsze jednak pozostanie w Waszej pamięci. Wirtualnie mocno przytulam...

    OdpowiedzUsuń
  7. przykro mi bardzo :( takie sytuacje zawsze są trudne ale życzę Wam wytrwałości. Piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  8. trzymajcie się rodzinko! wiem, że łatwo nie jest ale może czasem takie sytuacje dla psinki są lepszym wyjściem

    OdpowiedzUsuń