hol

KUCHNIA, ŁAZIENKA, HOL

By Ola Lewczuk - 7/09/2014

Trzy pomieszczenia, a moja głowa wkrótce eksploduje od przybytku pomysłów, inspiracji i rozwiązań, które  przeglądam w poszukiwaniu wnętrz idealnych! Jak to jest, że zazwyczaj tuż za pięknem i jakością czai się i złośliwie chichocze kosmiczna cena? Wiele razy popełniałam błąd robienia zakupów "okazyjnych", kiedy cena kusi, ale produkt jest sumą kompromisów pomiędzy chcę, a mogę, że obiecałam sobie, że kolejne domowe zmiany będą sumiennie przemyślane i zaplanowane, nawet jeśli urządzanie i remontowanie będę musiała zakończyć trochę później niż chcę ;)

Przed nami największym wyzwaniem jest łazienka, o której napiszę w kolejnym poście, ale drugie w kolejności jest oświetlenie kuchni. Lampa, która wisi jest spadkowym prezentem po poprzednich właścicielach mieszkania i chociaż nie zajęłaby  pierwszego miejsca w konkursie "szkarada Podlasia", to jednak nie jest tym o czym marzę. A marzę o... No i tu sprawa komplikuje. 

Oświetlenie jest chyba moją słabą stroną- kiedy urządzaliśmy salon zakupione lampy miały pasować do całej reszty, a dodatkowo być na miarę naszego ówczesnego budżetu. Lampy, które pokazałam Wam wtedy tu, pozostały i do dziś naprawdę nie wiem czym mogłabym je zastąpić? 

Ten sam dylemat mam teraz szukając oświetlenia do kuchni. Sklepy internetowe pękają w szwach, a ja nie wiem na co się zdecydować. Nie przepadam za zbyt zdecydowanymi akcentami w dizajnie, raczej lubię rzeczy proste i uniwersalne, a zarazem spełniające swoje funkcje. Chciałabym dobrze oświetlić blat kuchenny, wobec czego moje myśli krążą wokół oświetlenia wielopunktowego, na przykład takiego jak TERMOSFAT z IKEA. Spróbuję się dziś wieczorem z tym zmierzyć, a póki co pozachwycam się pięknymi pojedynczymi lampami nad blatem, które w mojej głowie stanowią alternatywę dla "linkowego" światełka :)




Wszystkie inspiracje pochodzą stąd.


  • Share:

You Might Also Like

2 komentarzy

  1. W zasadzie to wolę wnetrza z dużą ilością drewna a le to zaprezentowane przez ciebie w zasadzie też mi sie podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, ja mam z tym drewnem problem- dziś nawet omawiany z koleżaneczką- jeden błąd i "wieś tańczy i śpiewa", trzeba bardzo umiejętnie je połączyć z całą resztą, żeby domu nie zamienić w skansen ;) Chociaż w dalekosiężnych planach mając dom z drewna, nie wykluczam, że popadnę kiedyś w drzewomanię :D

      Usuń